skinhead blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2002

pam pam
oi! dobrze ze moge cos napisac bo juz caly dzien sie nie odzywam do nikogo. nie to zebym nie chcial ale nie moge.jak to sie stalo ze mam teraz takie fajne dreszcze ? ze mi zimno jak leze w z polowa szafy na sobie pod koldra ? ze mam blada skore !! (moja cera :PP) no juz mowie…

wszyatkie objawy chorobska meczyly chyba juz od poniedzialku na poczatku nie winnie pescily moje gardlo …cos nie wiele sobie s tego robilem i w dzinsowce popierdalalem w dzien i w nocy.polowka pod spodem czasem pulloverek i gowno sobie robilem narzekan calego swiata na to jakie to rosadne zwlaszcza ze znow padalo w pizdu deszczu. ale ale. uderzenie przyszlo w piatek. byla impreza o kotrej wspominalem w tym pierdolonym col. przed wyjsciem przypomnialem sobie o moim lezakujacym winie marki sangria… co prawda lezakowalo sposobem dolno-polkowo-szafkowo-przykryto-ciuchowym ale to specjalnie zeby panowala odpowiednia wilgoc (stary stroj od w-fu) i cien..(polnocne skrzydlo mojego apartamentu). spotkanie 19. przybylem punktualnie. poszlismy do parku.. jeden koles przyprowadzil niemca z wymiany (chyba na dlugo zapamieta polske :P) przyszlo troche wiesniakow z mojej klasy kochanej noi przedpitek odpowiednio rozpoczal sie. niestety ku mojemu przerazeniu po oprzynieniu gumowao-asfaltowo-pomaranczowego winka okazalo sie ze mnie nic nie sieklo..(majac na uwadze niegdysiejsze wspomnienia z 2 butlekami wina i wjazdem na cmentarz stwierdzilem ze troche poczekam zamin cos jeszcez wypije.) tak oto zaudalismy sie do paskudnego klubu. dz. bardzo sie ucieszyl z mojego i kumpla prezentu… „skolowalismy” kluczyki do bmw…:> w klubie po dluzeszj chwili stwierdzilem ze za malo sie znieczulilem zeby zniesc ta muze. dlatego tez szybko organizator zapewnil mi towarzysza to do rozmyslan. usiadlem sobie obok kolumny i w spokoju zajlem sie moim wytrawnym czerwonym towarzyszem. ten tez niestety nie lezakowal zbyt dobrze..w bagazniku maluha wytracil sie osad noi zgorzknialo. ale cos mialem zrobic…zabawa dobiegala konca powoli…a ja dalej nic! trzezwy i trzezwy. potem sie szwendalem z 2 spoko ziomkami :) i szykalismy problemu ale niestety jedyni kogo sie im udalo zaczepici to byli ekipa m. ktorego bardzo lubie. tak o to uplynal dzien pierwszy. rano – smeirc w oczach. moja glowa. moje gardlo. moj zoladek. niestety spowodu zapuchniecia gardla od zimna skurczylo sie i nie moglem wyrzugac. palowalem sie chyba do 11 rano zeby oczyscic swoj oraganizm. czulem sie jakbym mial gwozdzie w gardle.i najgorsze nie czulem smaku. jem i nie wiem co jem bo nie czuje nic tylko tepy bol gardla. strasznie. masakra. wieczor sobotni spedzilem juz o wiele bardzoeij cywilizowanym gronie i najlepsza osoba. niestety s powodu jebanej reorganizacji ruchu pierdolone tramwaje nocne nie jezdzily na pierwszego maja. kurwa kurwa kurwa. co prawda bylo i tak bardzo milo ale nie miej jednak te diwe godziny czekania w sordku nocy to bylo zbyt duzo dla mojego gardla. od neidzieli jestem w stanie polrozpadu. mam goraczke i czasme sie czuje jakbym byl zjarany. najlepsze mam sny..:P bywaja baardzo rozne., od nieprzyjemnych po bardzo realne fantazje … to chyba jedyny w sumie plus ten jebanej choroby. moz ejeszce jest jeszcze kilkudniowa absecja ze szkoly….
oi! nigdy wiecej wina !

ciezko jest

8 komentarzy

pam pam
jak to idzie ?
nie bede gorszy nie bede slabszy
uzyje swych butow bo po to je mam
niech koles pamieta skim doczynienia ma !
no wiecie cizko jest.no myslalem ze wszystko sobie po ukladam to bedzie dobrze. ale chuj. pech. no i deszcz. jesien idzie i razem z opadajacymi liscmi opadaja mi rece jeszcze bardziej. przez ostatni tydzien zalapalem duzo ocenek typu 1,2… i huj. a mialem sie zajebiscie uczyc. czas mi schodzil na roznych rzecach. kurde czuje sie wyjatkowo zle. decyzje ktore podejmuje sa pojebane. wiecie ? zamiast sobie ulatwiac wszystko to rzucam sobie klody pod nogi. w poniedzialek co bylo ? nie pamietam deszcz chujow padal i sie nie wspalem. wtorek : nie pamietam… tez sie nie wspalem. …sroda: okropny bol. jutro ide na pojebane impre. we wrocku sa kluby ktorych nienawidze i zanic w zyciu tam nie pujde…:P znaczy pujsc pujde…ale miernie…z przyzwoitosci szacunku i nie wiem czego tam jescze.. nie mialem kasy nawet na zrzutke na prezenty dle organizatorow. pomijam fakt ze te dwie panienki i chlopak to takie chuje ze najchetniej rozjebal bym czaszke kostka brukowa. w kazdej chyba klasie jest grono takich pedalkow co dobrze sie prowadza..zawsze sie usmiechaja lubia nauczycieli maja kase i wlasnie sa wjezdzaja na autostrade prowadzaca do doroslosci…no nie ktorzy musze sie zatloczonym pociagiem tam dojechac. oczywiscie zawsze istnieje haczyk. a no jest czwarty czlowiek czyli dz. ktory jest zajebistym kumplem. mamu kilka udanych fajnych akcji z wakacji(na blogu sie nie dalo o nich napisalac…kurwa z tego powodu). no i przydalo jeszcze pozbierac na koncerciki pod koniec pazdziernika. kurwa i jeszcze harringtonka. kurwa kurwa kurwa. no. moze mi ktos powie ska wziac kase ?

pam pam
oi! hmmm kurde jak to jest ze w autobusach czerwonych sie dziwnych ludzi spotyka ? dzis bladem switem z wlepionym czolem w szybie, szczekajac z zimna zebami zastanawialem sie dlaczego sobie to roie i chodze do szkoly. kiedy juz mialem wysiadac w krzywej i brudnej szybie zobaczylem twarz… no dobra matka boska to nie byla bo miala grzywke i pejsy…huh ? mala skin pannna do mojej szkoly chodzi ? odwracam glowe zeby zobaczyc resztE a tu hmmm… niespodzianka (?) no wlosy generalnie sa … i jakies kolorowe diskomolowe cicuhy ! ! noi mnie wzielo na zadume… czy to juz wsrod popmlodziezy takie fryzzurki sa modne? no po za dreskami ktorzy w pitbulach i hulignach biegaja.. a i lonsy sie trafia to co jest modne? kurde jak ognia unikam chodzenia w tym co reszta ludzi …zwlaszcza ze sie ubieram tak jak ubieram „”(kto widzial ten wie) to czy przypadkiem nie zrobi sie moda na np.skineadkow ? kurwa…albo co jest modne a co nie wogole ? kto to ocenia ? jak sie w sklepie pojawi cos i dzieci to kupia to …dobra ebol skoncz pierdolic..bo znow wyjdzie ze ktos wszystkim manipuluje..tymczasem proponuje przeczytac sobie skinheadgirl.blog.pl – w koncu nowa notka.

pam pam
oi! czyzby szykowala sie nudna notka ? czyzby wszystko sie jebalo w zyciu po staremu ?
jaki ja mam charkater… mowie cos a potem leje. stary powiedzial ze staje sie dorosly bo co innego mysle a co innego robie. no i przeistaczam sie z (poczwarki w motyla ? do huja z takim motylem) kurde z mlodego idealisty…abylem nim pelna geba w doroslego czlowieka. jebac doroslych ! ja znow jestem maly. zwlaszcza po tym co bylo dzis. dostalem po ryju od jakiegos pijanego debila. moze mial racje ..bo mowil troche zanim twarz zaczela mnie swedziec. wkurwial mnie ale nie moglem nic zrobic. byl slusznej postury, pijany. w odwodzie czekali kumple(5) jego. kurwa niechcial pewnie nic robic ale jak ja sobie przypomne jakimi tekstami walilem to dziw bierze ze tak lekko wszystko przeszlo. uderzylo mnie jedno z tego co powiedzial :”ty wygladasz za porzadnie na skinheada.”…dobra ide spac. kurwa noworoczne postanowienia sie jebia. moze po za jednym. ale to juz slodka tajemnica. szkoda tylko ze moj plaszcz lezy u krawca. laze caly czas zmarzniety i hujowo przemoczony.. no i jaki ma byc ten deszcz ? niepizdowaty ? tak sie czasem jeszcze zastanawiam… kurde znow na myslenie mnie bierze. kurwa to chyba przez ta jebana jesien i deszcz i kurwa jebane zlote liscie w parku i to pizdowate uczcucie ktore nagle wlazi do serca o tej porze roku.dupa prubuje z tym walczyc ale sie nie daje. wiec probuje jakos sie przekonac.,.. znowu sklepiki cynamonowe…czy lesmian… czy sigur ros. hiehi. porzadny skinhead mowi : dobranoc kurwa grzeczni i porzadni obywatele oraz uliczni zawadiacy. jutro tez jest dzien.
czemu tylko mnie tak szczena napieprza?

pam pam
no i byla sobota. no i byla niedziela. bylo fajnie wszedzie. i kurwa wszedzie tam padal deszcz. jebany w dupe pierodlony mokry zimny pizdowaty deszcz. ale co z tego ? i tak bylo ciekawie. najpierw ognisko sobotnie. przeczuwajac zly nastroj starszego (po tym jak wylazlem w piatek wieczorkiem i wrucilem w sobote 0 12 rano to mogl miec jakies waty…). 18 k. to niezla okazja zobaczyc starych kumpli jeszcze z podworka i okolic. moze daleko do tego kim jestem i mojego spojrzenia ale kurde z kim pierwsze piwko wypilem ? z kim pierwsze fajki ? pierwsza radosc ze wspolnego zdobycia mistrzostwa w noge…wjebanie tym hujom z klasy d… heh lezka w oku sie kreci..
no ale mialem mowic o ognisku. na ulicy ktora nazywa sie tak samo jak nazwisko solenizanta. coz tak sie niestety ze na podobny pomysl wpadla jego laska. (sk. powiedizal ze wyglada jak karp :PP) w efekcie ulica slupska nie ma juz zadnych tabliczek. do tego winiak (tez mu ktos kupil porzeczkowa 18 ) no i plytka.doszla jeszcze jedna tabliczka ktora ja w ferworze walki dorzucilem. ogncho bylo fajne. znaczy nie integrowlismy sie (ja, d, sk, g) z reszta grandzowo-punkowo-cos_tam kultura. bylo trche metali (z tego co pamietam to nawet jakis machal mieczem : ) solenizant tak sie rozczulil ze obdarzyl nas poza kilkunastoma tabami jebnym bolsem. nie lubie kurwa wody. przeczuwajac zblizajacy sie deszcz postanowilismy sie szybko nagolic. no bo jaki debil pije w deszczu ? a jak juz sie jest najebanym to nie przeszkadza nie ? troche sie posmialimy s dzieci ktorzy tam byli..g nawet przez przypadek oharal kielbaske nad ogniskiem.. brudek sie nie skapnal. w tlumie mignol raz czy dwa jakis porzadneijszy punksior ale tak to byla chujnia. nawet wtedy kiedy lunelo ostro i wszyscy spierdolili pod drzewka a my widzieralismy sie do niech zeby nic im sie nie stanie jak sie czasem umyja. potem nas wziolo na spiewanie… znaczy moje niesmiale przeblyski ogromnego i gleboko ukrytego talentu wokalnego jak zwykle zostaly zgaszone od razu („ebol masz wszytkie zeby ?”) ale i tak zdarlem ostro gardlo. troche wyglupialismy ale ludzie jaaakos z niechecia paaatrzyli na moje szelki i towarzyszy o posturze 190 cm…
kiedy juz mokniecie nas doprowadzilo do wniosku „to wsumie po co mokniemy na tym deszczu jak jakies pizdy ?” a pompa byla konretna podziekowalismy sk za towaarystwo ..mieszka w (juz nie na kozanowie kochanym )okolicy i udalismy sie na miasto a on do siebie (pomimo ze dotarl to niepamieta jak ..jebany bols). troche po demolizowalismy rozne miejsca oraz zagralimy kto szybciej otworzy butem szybem dach w tramwaju udalismy sie w strugach deszczu na jame. znowu wziolo mnie na sentymentalne myslenie. myslalem o oznych rzeczach. wtedy sobie przypomnialem ze mam jescze sangre w plecaku ! ! odrazu humor mi sie poprawil…kiedy d wyciagnol..to samo ze swojego placaczka ! no i mam rezerwy znowu w szafie. potem po bawilismy sie jeszcze troche na ulicy i pogralismy w pilke na strychu mojej chatki. przy okazji troche sobie sasiadom rozne rzeczy na strychu poprzestawialy ale to juz nie ja :P….w niedizle pojechalem na spacerek. jeziorko.. jedno drugie. i deszcz. jebany huj zepsul wszystko. ale i tak bylo zajebiscue. stara zwirownia a potem jeziorko gdzie byl jakis rege sałnd system…czy cos. dredziaki ale przynajmniej czasme sobie moge poslychac roznych fajnych dziekow. chronienie sie przed desczem pod wielkim dzwiegiem. zwyniety w klebek. smierdzacy smarem, deszczem i piachem. zajebiscie. nazewnatrz mokry i zly ale w sercu jak goraco, cieplutko. wyjatkowo. nietypowo. chumury pieknie wygladaly …no i tecza…niestety nie starczylo czasu na szukanie garnuszka zlota. innym razem.jestem dzieckiem. jestem dorosly ? kurwa huj. pizda. no oczywiscie obydwa dni sposorowane przez czarny lokiec korporejszyn.
tymczasmem borem i lasem
a se przy okazji chyba dziesiaaaty raz czytam sklepy cynamonowe. tym razem jako lekturka.

znow zyje

6 komentarzy

pam pam
oi! kurwa pierdole wszystko pierdole pierdole pierdole pierdole…. czuje sie jak nowo narodzony. mam zajebiscie dobry nastroj….zeby jednak wszystkiego sie dowiedizec trzeba cosfnac sie kilka dniw czesniej (RETROSPEKCJA :))
no to wiec. przez ostatnich kilka dni olalem wszystko i wsystkich ale ale….dzieki temu reszta swiata tez spuscila na mnie struge cieplego moczu. no ale mam twarda dupe. stojac po kolana w szczochach doszedlem do wniosku ze wybieram zycie. odeszla pewna czesc mnie razem z kims. nie wiem gdzie bo nie biega juz po moim dachu a po okolicy lecz nie moge zlapac..za szybka zbyt zwinna..
puscilem sobie rancida (zwlascza blackhawk downa i jazdaaa)
zaczolem zalatwiac wsysztkie sprawy ktore mnie wpienialy. raz z lepszym raz z gorszym skutkiem. w wolnych chwilach coraz wiecej sie ulczylem i planowalem …kurwa dorosleje…przstaje pierodlic swoje zycie a biore sie za siebie. koniec sentyumwentalizmu, narzekania ze zimno jest w nocy ze idzi jesien ze kurwa robie to na co nie mam ochoty, ze wole lesmiania „zdziczenie obyczajow posmiertnych ” dalo0 mi to do myslenia wiele.. kurwa ja czytam ksiazki…madre dziecko… ja ? nie chujh ci w dupe !! glan w czolo…piacha w bebechy. i jeszcz raz huju jebany…kurwa !! no….

dni sa coraz krotsze. slonko grzeje coraz slabiej. pizga na dworze…a jeszcze pewnego pieknego dnia po odpaleniu g-g :
K…..(utajniono)(11-09-2002 23:10)
Zaproszenie na osiemnastke S…(utajniono) I C…..(utajniono) ktora odbedzie sie …..(utajniono).2002 w sobote jakby kto nie wiedzial w parku G………(utajniono) [ognicho , muzyczka , darmowe browary ... no i zajebista zabawa ] … spotkanie o godz.18:00 pod barem na ………..(utajniono) obecnosc obowiazkowa ……..(utajniono) wezcie znajomych … no i troszke dodatkowego alkoholu … bo bronkow nie statrczy dla wszystkich … ZABAWA DO SAMEGO RANA … pozdro S…..(utajniono) I C…..(utajniono)

[.....(utajniono)]

no …co tu duzo mowic…Kurwa bede chory. bedzie kurewsko zimno…bede zajebany w 3 dupy. co prawda ostatnio niezbyt przepadalem za pewna odmiana glupich dzieci ktore zelem sobie stawiaja wlosy na irokeza laza w sex pistolsach(mimozelubieSp) i wyzywaja mnie od nazi. zwlaszcza ze wtedy wiaza buty i sa pochyleni nad moimi butami….niechce wyleciec ze szkoly ale najchetniej rozjebalbym mu w tym momnecie twarz… kurwa nie nwidze jak ktos mi z faszystami wyskakuje. mimo to dalej lubie punkoF. no tam ich napewno nie zabraknie…a moze ktos powie mi wtedy o faszystach….hmm.. tymczasem dzis musze oszpecic ulice WIŃSKA z jej tabliczki…szkoda ze nie ma jeszce u nas tramwaju 18. z okazji 18 duzo winska… hmmm pewnie by wolal zebym mu polowke kupil…no fuckin’ way
a no i jeszcze ska nabralo dla mnie nowego znaczenia.. nowych wspomnien przyszlo wiele…
tymczasem borem i lasem wydziera sie do was
usmiechniety nawpol krzywy nawpol zadowolony zawsze piepsznietyi_co_tam _eszcze_chcecie
ebola.kurwa. huj. sluchajcie ska y y noi oja ! no i konkwisty :P…

spud.gif
Which Trainspotting Character Are You?

pam pam
kurwa to byla glupia notka. nie ma jej juz

pam pam
no. taka pusta.jebana papka. taka bedzie ta notka. bo wynika z prostackiej durnoty. debilizmu i slabosci mojego chrakteru. jak by nie patrzec co to kurwa jest ? sex i browarki w glowie. i jakies kiczowate wierszyki o jakims smiesznym parapecie. i oknie. dupek, nie ? a jak juz powie wszystko chociaz i tak z gory to bylo wiadome no mozna sie dziwnie poczuc. jakis moze cynamon w ustach? a moze to slina dzis tak kurwa smakuje ? a moze taki jestem ….
tak tak do desperacja i glupota meska…no szowinizm (nihilizm ? ? ?) to wylazi jak mole z futerka. to widac z duzej odleglosci. razi po oczach po to zeby wedrzec sie do srodka. i zakorzenic sie. nie dla jakiegos celu ale tak o. bez powodu. a moze nie.
a moze jest jakis powod. musi byc….
BO KURWA DOBRZE TO WIESZ

tyle prostoty, debilnego kreowania pustawej rzeczywistosci. =hiehi jak topielec leśmana.

pam pam
oi! niedziela. dzieci do kosciolka ! biegusiem :P. chyba juz mi humor wraca. ale i tak kogos zajebie kosa. jak uzbieram troche kasy to najpierw kupie siostrzyczce lancuch taki co chciala, potem jak cos zostanie to kupie komus cos milego ale jeszcze nie wiem co i napewno nie bedzie to kebab:). a reszta kasy pojdzie na sluchwki do walkmana albo na brzytwe…mialem paskudna historia z tym przedmiotem ale coz ..niestety nie moge TU NAPISAC BO KURWA ROZNI LUDZIE CZYTAJA TO A POZNIEJ…no powiem ze gosciu swirowal alexa a ja niby bylem billy bojem. niestety gosciu nie mial wprawy.ble. mam dobry humor. i powiem wam ze… blog wraca do normy. bo ja wracam do normy. :) a dzis bylem w zajebistym miejscu. pojechalem sie wykompac. z okazji konczacych sie wakacji, tego ze lubie plywac oraz miliona innych powodow. bylem tam pierwszy raz i wiem ze napewno nie ostatni. stara zwirownia. glebokie to w huj. dno nie zamulone, piaszczyste. bardzo bardzo duze. no i po drugiej stronie miasta. no prawie :P. jeszcze 20 kmów i jest. nie wiem co mnie tak tam urzeklo…moze to ze albo spalem albo plywalem jakby byl srodek wakacji ? a moze to ze slonko ma prawko i od czasu do czasu autko pod reka … oby pogoda byla rownie wakacyjna w nastepny. dobra ja koncze. w koncu przebrnolem przez granice. jeszcze tylko „roznice w w lordzie jimie i granicy ble ble ble cos tam „kurwa. czy ja mowilem ze kocham szkole ?
tymczasem borem i lasem

pam pam
ostatnio nie mam czasu dla siebie. latam wszedzie dookola innych ludzi. wrzeszcza, mowia, szepcza huje. denerwuje mnie. zwlaszcza ze maja racje. jak mowiom madry polak po szkodzie…ale lepiej sie wystrzegac tej szkody i sluchac takich ktorzy maja racje. ale jak mam sluchac mojego starego ? madry czlowiek. kurwa. zawsze ma racje. to przez ostatnie kilka dni temat numer jeden w moich uszach – przyszlosc. jaka ona bedzie ? FANTASTYCZNA. ;) chcialbym. a wy byscie nie chcieli ? ja ma byc fantastyczna jak jestem wstretnym hujem ? jak ludzie ktorzy mnie lubili przestali ? jak olewam wszystko..jak nie chce mi sie myslec ? jak najchetniej wyszedlbym na ulice i zjebal kogos na smierc zeby wyladowac swoja agresje ? hihihi kiedys pisalem smiesznie rzeczy tutaj. to moze opowiem cos smiesznego ? eeee nie nie chce mi sie. dzis wieczorem rune glowa w dol otchlani roskoszy. bedzie fajnie, bedzie milo, bedzie wilgotnie. nie ma jej starych. co prawda na dole mieszka siora z mezem ale chyba nie bedzie sluchac jej jekow. rozkoszy. ale najpierw znienawidzi trainspotting. czy nikt juz nie lubi tego filmu ? :) ja kocham. uwielbiam pasjami (huh ?)
kolejna sprawa polewka
tymczasem borem i lasem….
a moze to wszystko przez to ze ostatniego browarka pilem chyba w poniedzialek ?


  • RSS