skinhead blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

pam pam
Nicky skoaczyl za drobna sylwetka . blysk swiatel. Pisk hamulcow. Przez chwile skamnieal jednak poczyl ja go szarpnela i razem polecieli na drugi peron. Wpadl na nia i przez przypadek jego reka znalazla się na jej pośladku. Może szok może to ze odwaga u dziewczyn bardzo mu się podobala ścisnął ja. Lekko podskoczyla jednak zamiast dostac wtwarz zobaczyl zawadiacki uśmiech
-musisz sobie na tow zazluzyc chłoptasiu. W swoim czasie?..
Nicky próbował cos powiedizec ale pociągnęła go za reke. Nie było sensu dalej tam stac. Modsi mogli się pojawic w każdej chwili. Policja tez. Biegli szybko przez jakies korytarze metra. W koncu schdami do gory wybiegli na powierzchnie. Skrecili w ciemny zaułek i schowali się za śmietnikiem. Przyciągnął ja do sibie mocno. Czul jak ze zmeczenie serce jej wali. Ta jednak nie prbowala się wyrwac tylko przylgnęła do niego iusmiechnela się .
-dobra noc ja jakas rozrube nie ? jej oczu błyszczały mocno. Położyła mu race na policzkach i spojrzała w oczy.
- chcesz mnie wyruchac ?
Nicky wiedział ze odpowiedz jest zbedna. Włożył jej jezyk do ust i zaczal calowac. Czul jej stłumiony oddech i szybko twardniejajce sutki pod obcisla polowka. Nagle pociągnęła go w tyl. Usłyszeli stukot butow. Oboje przylgnęli do zimnej sciany ciemnego zaułka. Chwile potem cisza. Odczekali chwile dla bezpieczeństwa i wyjrzeli. Nicky zobaczyl w świetle lamp na koncu ulicy tłumek w pedalskich płaszczykach i rzad stojacych skuterow.
-daleko masz do domu ? zapytal.
- tak?..
próbowała cos powiedziec ale jej nie słuchał.
- schowaj się tu. Jak ulyszysz skuter to ?..
- nie dasz rady- uśmiechnęła się do niego wrednie.- ale to masz na zachętę .
przyciągnęła jego rece do siebie i położyła na piersiach.
-jeśli się postarasz mogą być dzis twoje.
Nicky nie bardzo pamiętał co stalo się pozniej. Jakies 10 sekund pozniej siedział ja pierwszym skuterze, mocnym kopniakiem w szczeke wywalil najbliżej stojacego modsa. Ktos nieopatrznie zostawil kluczyk w stacyjce.
-ale pech ?mruknął nicky i ruszyl ostro pochylając się jak najmocniej gdyz nad jego glowa świsnął rzucony lancuch. Nie bardzo widział co się dzialo. Przed ocami lataly mu ciemne plamy. Przypomniał sobie ze ma wziąć p??nie pamieta jakim cudem ale usiadla przed nim a on ja mocno objal. Pościg był tuz tuz . tego wieczora był bardziej trzezwa od niego. Pedzli na zlamanie karku. Jechali jakims waskimi uliczkami pod portem. Glowa porusz mu spadala. Objal ja i położył jej rece na jej piersiach. Czul ze jej się to podoba. Jeździli po pustym targu rybnym. Wśród śmierdzących budek w których na codzien ludzie sprzedawali ryby było pelno kretych uliczek w których można bylosie schowac. Szybko zgubili pocig. Nicky pod niosl glowe. Poczul ostry powiem zimnego powietrza. Jechali prez jakis wielki most. Kiedy się skończył motor zaczal zwalniac.
- no coz wysiadka, mamy pusty bak.
- jebany szmelc ? zmienil temat- daleko masz do domu ?
- to już bliziutko.
Chwile pozniej był już u niej. Mieszkala sama. Na ziemi pelno było starych gazet. Mówiła ze nie chce jej się sporzatac. Mieszkanie było duze i stare. Położył ise na kanapie przez rozwalonym telewizorem.
-nie wierzysz telewizji ?- spytal nicky
- a po pijaku się rozbilo ? wyszczezyla się- po co wpadłeś do mnie ? chciałeś mnie odprowadzic ? dziekuje bardzo już doszlam do siebie. Jestes wolny. Dzieki za fajny wieczor.
Nickyego zamurowalo przeciez chciala czegos innego. Nadmiar wypitego alkoholu sprawil ze nie poddal się jej woli. Powoli wstal. Nagle wybuchla smiechem. Rzucila musie na szyje i przewrucila na kanape.
-jeszcze z toba nieskonczylam- pocałowała go w usta- mysle ze warto z toba zaszalec.
Zaczela go namiętnie calowac . ściągnęła bluzke . jego oczom ukazaly się duze piekne piersi. Pochylila się nad i wyszeptala :
Liz je. Podobaja ci się ?
Nicky bez slowa zaczal draznic jej szybko powiekszjaace się sutki. Jego rece ścisnęły je. Pod nicky o szalala lizal je bez opamietnaia. Podnieśli się razem . nicky zrzucil z siebie polowke a ona zajęła się ciezkim wojskowym paskiem. Jednym ruchem otworzyla rozporek i szybko zaczela ssac jego twardniejącego kutasa. Nicky pocxzul jej drapieżne żeby i zwinny języczek. Nikt mu dawn tak dobrze nie robil laski jak ona teraz. Patrzyl z gory na jej falujące piersi i polyskujaca bizuterie w ciemności.
-co spodobalo ci się ?- mruknęła i przeciągnęła się- teraz pokaz mi na co ciebie stac.
Już w samych majteczkach i białych podkolanówkach położyła się na wielkim czerwonym potelu i rozłożyła nogi. Nicky zaczal delikatnie masowac ja prze majtki. Czul ze jej cipka była bardzo wilgotna.
- no dalej. Postaraj się bardziej ?.moze ci pomoge ??
oplula sowje palce i włożyła je sobie pod majteczki. Przez jej cialo przeszedl dreszcz. Nicky pochylil się i zaczal ja lizac.. rozszerzyl jej szparke i jezykiem doprowadzal do szaleństwa. Czul ze jej się to podoba. Jej oddech staawl się coraz szybszy. Szparka coraz bardziej wilgotna a jeki coraz głośniejsze. Zaczal władać paluszki do srodka. Jej wnetrze było bardzo ciasne i delikatne. Zaczal lizac ja jeszcze mocniej. Odchylila glowe do tylu i przyciągnęła jego twarz mocno do swojej rozgrzanej cipki.nicky chwycil ja pupe i lekko podniosl do gory p chwycila go za reke i włożyła sobie jego palc do buzi. Udawala ze bawi się tak jego kutasem. Strasznego go to podniecilo.. już już juzzzzz zostaw?mmmmm- nicky przestal ja lizac- przestan niechce dojsc za szybko ?wypiela się na fotelu. Zobaczyl jej idealna pupe. Chciał w nia mocno wejść,?..
-nie nie nie chce twojego kutasa jeszcze- wyliz mnie do czysta?.
Nicky był bardzo podniecony. Nie wiedziec czemu poddal się temu kaprysowi. Nie męczyła go ta gra. Wrecz przeciwnie przyochodzila coraz wieksza fantazja. Palcami rozchwylil posladski żeby wejść glebiej jezykiem. Zaczal ja lizac mocno.. czul jak się porusza w przod i w tyl. Coraz monicie j napierajaac na niego. Wkoncu odchylila się do tylu i nagle nicky przejechal jezykiem po jej odbycie. Poczul jakby cala jeszcze bardziej się podniecila zaczela poruszac ise inaczej. Podniecenie niczego sięgało zenitu. Powoli zaczal lizac jej kakaowe oczko. P Zaczela się wic na boki. Przesunęła reke nizej i zacela się sama bawic swojaj cipka.
- Liz je?proszę?Liz?obluj je mocno?zrobil posłusznie co chciala. Włożył 2 palce do jej cipki zaczal jej robic dobrze lizac oczko. Czul ze bardzo się jej to spodobalo. Jeczlaa mocno i tak glosno jak nigdy nie słyszał. Podniosl się i włożył jej swojego twardego kutasa od tylu. Chwycil za posladki i zaczal ujerzdzac.
- tak pieprz mnie?pieprz mnie mocno?.aaaaa?mmm..tak?mocniej .
czul jak napiera na niego ze chce mocniej czuc go w sobie. Oplul jej kakaowe oczko jeszcze raz . i włożył jej tam paluszka. Pochylil się i chwycil ja za piers druga reka.
- chcesz jeszcze ? tak ? czujesz mnie mocno ? nicky chodzil w nia coraz gwałtowniej i mocniej. Czasem wychodzil z niej caly żeby wbic się w nia znowu mocno.
- Aaaaaa daj teraz ja?-wypiela się jeszcze bardziej i sama zaczela wkładać sobie paluszka do kakaowego oczka.
uuuu?.tak??.nicky ?.jestem już blizko?szybciej- wypiela się mocno. Jego biodra odbijaly się od jej poslakow. Masturbowala się coraz szybciej?..aaaaa?..wygiela się cala w luk?.chwile potem obrucila usmiechnieta?.- tak tego mi było trzeba?chcesz jeszcze ?
chwyciala jego kutasa ui zacela szybko ciagnac. Lizala go mocno tak jak lubil.
- no dalej ?.oblej moje piersi?- dalej..one chca tego?.- nicky zamnkanl oczy i odprężył się. Poc whili poczul wielka ulge. Niemogl się dłużej utrzymac na nogach z trudem położył się osrewujac jej wspaniale piersi cale oblane jego sperma.
KONIEC. No i jak ? :D :D zboczku ?

pam pam
Droga do knajpy dluzla mu sie niesamowicie. nicky pierwszy raz odczuwal tak wielkie zdenerwowanie. tymbardziej z takiego powodu. 2 tygodnie temu poznal prze urocza panne ktora od razu od pierwszego spojrzenia na nia czul ze chce z nia byc. bylo cos nie pozwalallo mu od niej oderwac oczu. nie wiedzial dokladnie co to bylo. ale to nie bylo wazne i nie myslal o tym. przede wszystkim chcial dobrze sie zaprezentowac. wiedzial ze nowa polowka czy dobrze wypastowane buty nie robia na niej zadnego wrazenia gdyz nie byla pierwsza lepsza panna ktora mozna bylo zdobyc i zostawic sama w lozku na drugi dzien.
- uu nicky ales sie odstawil – wrzasnal timmy
nicky przez chwile nie wieidzal co powiedziec. byl tak zamyslony ze nie zauwazyl jak do brmay wszedl jego kumpel.
- a no trzeba- usmiechnal sie- specjalna okazja.
- wiem wiem slyszalem , warto ?
-musze leciec, oi.
czas do uplywajacy do spotkania minal niesomowicie szybko. ulice ktorymi szedl byly puste albo pelne. nicky nie bardzo wogole pamietal ktoredy szedl i na ktorej stacji metra wsiadl zeby dojechac az do greenich park. jego glowe zaprzataly tysiace mysli ktore krazyly wokol jednej rzeczy – spotkania z P.
stanie pod klubem bylo tortura niedozniesienia. czas dluzyl sie niesamowicie a nerwowe rozgladnie sie na bokii nie pomagaly. w koncu uslyszal zegar ktory wybijal gdzies w oddali 9 godzine… ciagle nic.. niebylo jej. w tluimie spacerujacych osob nie widzial punkow skinow i dosyc duzej ilosci modsow. prawde rzeczy powiedziawszy nie interesowalo go nic innego. a bylo to powazny blad. odrazu jego poddenerwowanie zostalo zauwazone przez grupke modsow ktorzy stali tuz obok niego. ciche porozumiewacze szepty i u penwnianie sie ze jest to ktos obcy nie wzbudzily zainteresowania. blysk lancuchow wystajacych spod dlugich ciemnosarych plaszczy tez uszly jego uwadze.
w koncu po jakims czasie ktory dl anickego wydawal si enieskonczonoscia na horyznocie w tlumie przypadkowych ludzi pojawila sie ona. chwile potem moglo byc za pozno. w czasie kiedy gang ruszyl w jego strone on niezauwazajac ich, razem z P wszedl do knajpy.w tlumie dziwnych obcych twarzy czul sie troche nie swojo to byla zdecydowanie jej czesc miasta. inni ludzie, inne kluby nawet inna muzyka gdyz z glosnikow saczyl sie the jam za ktorym srednio przepadal. znalezli wolne miesjce gdzies z boku. nie pamietal oczym znia rozmawial . kazde zdanie ktore wypowiadal bylo dlaniego jednym ielkim de javu. czul ze zna ja od lat ….
wypity alkohol o dziwo nie dzialal na nia tak mocno jak na niego. jakims cudem pamietal co nieco o jakims wyjsciu na parkiet… koniec koncow ocknal sie na lawce na stacji metra tuz obok P. czekali. nagle do jego uszu dobiegl znajomy chrzest butow i brzek lancucha. do tego dzwiek wywalonego kosza. w dlugim hallu echem dobijaly sie dzwiek ciezkich butow i jakis glosow. glosow nie wrozacych nic dobrego. nicky obejrzal sie dookola. na peron wlasnie weszlo 5 zawszonych modsow. z pod niektorych plaszczy bylszczaly lancuchy. jeden wyciagnal kastet. nicky obejrzal okolice. obok lawki jeden kosz na smieci ktory moglby powalic jednego znich. nie ma dokad uciec. wszedzie perony na ktorych moze z ciemnosci wytoczyc sie metro. panna wprawnym ruchem wyciagnela lancuch z za paska.
- nie dostana nas. mam plan.
chwile potem wszystkich oglszyl dzwiek hamujacych wagonow. na torach poajwil sie snow mlecznego swiatla. modsi byli coraz blizej. nicky poczul jak P chwyta go za reke podchodzi do modsow. jednoczsnie zblizala sie do krawedzi peronu. chwile potem kiedy widac juz bylo metro uslyszal cichy szept. zrobimy to na 3…..1…..2…….3….. skoczyli jednoczesnie ladujac na torach poczym sekunde pozniej byli na nastepnym peronie. poscig nie mial sensu, gdyz oedzace metro rozdzielio ich od modsow.
co sie stnaie dalej ? czy skuterowcy dopadna nickyego ? czekajacie jutro 2 czesc….stay tunned.

pam pam :D pozdrowienia ze slonecznej leptokarii
w dzien sie relaxujemy i opalamy
cala noc pijemy i bzykamy :D
bede za 2 tygodnie
adios amigos
lol.gif


  • RSS